Ciekawostka historyczna – Dlaczego marynarze podczas II wojny światowej dodawali soli do kawy?

Kilku członków załogi pijących kawę na pokładzie USS Corvina (SS-226) podczas cumowania jednostki w New London, Connecticut, 1943 r. / National Archives and Records Administration
Kilku członków załogi pijących kawę na pokładzie USS Corvina (SS-226) podczas cumowania jednostki w New London, Connecticut, 1943 r. / National Archives and Records Administration

W 1914 roku Sekretarz Marynarki Wojennej Josephus Daniels zakazał spożywania alkoholu na wszystkich okrętach wojennych Stanów Zjednoczonych. Od czasu tej decyzji filiżanka kawy stała się nierozerwalnym rytuałem dla każdego marynarza.

Czarna kawa była tak samo ważna dla marynarzy jak olej napędowy dla okrętu. Potomkowie marynarzy, którzy walczyli na II wojnie światowej mogli zauważyć, że ich ojciec lub dziadek dodawali szczyptę soli do porannej kawy i zastanawiali się dlaczego to robią.

Czasami podczas długich rejsów smak kawy był dla marynarzy utrapieniem. Kawa stawała się gorzka i można było zmienić jej smak dodając cukier lub śmietankę lecz jeśli tych produktów nie było jedynym sposobem na poprawę smaku kawy było dosypanie szczypty soli. A pamiętajmy że podczas wojny wielu produktów brakowało.

Zaparzona kawa w mesie na okręcie podwodnym. / Zdjęcie: National Archives and Records Administration
Zaparzona kawa w mesie na okręcie podwodnym. / Zdjęcie: National Archives and Records Administration

Marynarze w ten sposób oszukiwali kubki smakowe łamiąc gorzki smak solą. Solenie kawy zmniejszało jej gorzki smak i czyniło upragniony wywar smakowitym. Nie jest to jedyny powód picia słonej kawy. W czasach drugiej wojny światowej urządzenia do odsalania wody morskiej nie działały w 100% skutecznie i woda do zaparzenia kawy miała słonawy posmak. Marynarze przyzwyczajali się do picia takiej kawy i w domu również pili kawę dodając odrobinę soli.

Tak wyglądało codzienne życie wielu marynarzy na okrętach wojennych podczas drugiej wojny światowej.

Witold Rychter

1 Response

  1. Beata pisze:

    Tego nie wiedziałam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *